B

Benedykt

BenedyktOsoba o tym imieniu jest mało towarzyska, nie lubi stałych związków, w życiu małżeńskim jest skomplikowany, ale jeżeli zdarzy się , że zostanie ojcem , to jest bardzo troskliwym rodzicem. Posiada bardzo zmienny charakter. Ma szczęście do łatwego zdobywania pieniędzy, lubi wystawne jedzenie i ekstrawaganckie ubiory. Przestrzega zasad etycznych, ale jest wolnomyślicielem.

Imieniny Benedykta

  • 12 stycznia
  • 12 lutego
  • 11 marca
  • 23 marca
  • 27 marca
  • 3 kwietnia
  • 16 kwietnia
  • 30 kwietnia
  • 7 maja
  • 11 maja
  • 7 lipca
  • 11 lipca
  • 16 lipca
  • 21 lipca i 13 listopada

Patroni i święci

  • Święty Benedykt z Nursji,
  • Św. Benedykt
  • Benedykt II
  • Św. Benedykt Biscop
  • .Św. Benedykt Crispus,
  • .Św. Benedykt z Anianu,
  • Św. Benedykt, męczennik polski
  • Św. Benedykt, pustelnik, uczeń i towarzysz św. Andrzeja Świerada
  • Św. Benedykt XI, papież,
  • Św. Benedykt Józef Labre, wędrownik

Zdrobnienia imienia Benedykt

  • Bencio, Benedykcik, Benedyktuś, Benek, Beni, Benio, Beniu, Benulek, Benusiek, Benuś

Przysłowia

  • „Benedykt w pole z grochem, Wojciech z owsem jedzie,Marek ze lnem, a Filip tatarkę wywiedzie”
  • „Jak po Benedykcie ciepło,to i w lecie będzie piekło”

Benedykt

  • pochodzenie: łacińskie
  • znaczenie: błogosławiony
  • osobowość: Niespokojny mężczyzna
  • główne cechy: moralność, intelekt, zmysłowość, intuicja
  • znak zodiaku: Koziorożec
  • roślina: por
  • zwierzę: antylopa

Szczęśliwa liczba: 5

Szczęśliwy kamień: jaspis

Szczęśliwy kolor: brązowy

Benedykt innych językach

  • język angielski – Benedict
  • język niemiecki – Benedikt
  • język włoski – Benedetto
  • język francuski – Benoît
  • łacina – Benedictus
  • język duński – Benedikt
  • esperanto – Benedikto
  • język niderlandzki – Benedictus
  • język hebrajski – Baruch
  • język norweski – Benedikt
  • język węgierski – Benedek
  • język portugalski – Bento
  • język hiszpański – Benedicto
  • język estoński – Benedictus
  • język chorwacki – Benedikt
  • język rumuński – Benedict
  • język litewski – Benediktas
  • język czeski – Benedikt
  • język sycylijski – Binidittu
  • język luksemburski – Benoît
  • język polski – Benedykt

Znane osoby o imieniu Benedykt

  • Benedykt I
  • Benedykt II
  • Benedykt III
  • Benedykt IV
  • Benedykt V
  • Benedykt VI
  • Benedykt VII
  • Benedykt VIII
  • Benedykt IX
  • Antypapież Benedykt X
  • Benedykt XI
  • Benedykt XII
  • Benedykt XIII
  • Benedykt XIV
  • Benedykt XV
  • Benedykt XVI
  • Benedykt Biscop
  • Benedykt Castelli
  • Benedykt Chmielowski
  • Benoît Clapeyron
  • Benedykt Cotruglio
  • Benedykt Dybowski
  • Benedykt Fogelberg
  • Wieniedikt Jerofiejew
  • Benoit Mandelbrot
  • Benedykt z Nursji
  • Święty Benedykt (męczennik)
  • Benedykt z Sandomierza
  • Baruch Spinoza
  • Moritz Benedikt Cantor
  • Józef Benedykt Łącz

Nazwiska pochodzące od imienia Benedykt: Banach, Banachiewicz, Banachowicz, Banasiewicz, Banasik, Banaszczak, Benderz, Bendisz, Benesz.

Historia imienia Benedykt

Imię pochodzenia łacińskiego Benedicłus i Benedicta. Formalnie biorąc są to imiesłowy przeszłe od czasownika benedicere „dobrze mówić o kimś (później) dobrze życzyć komuś”, a benedicłus to „taki, któremu dobrze życzono, którego błogosławiono”. Być może łac. Benedictus jako imię było przekładem greckiego Eulogios.
Do Polski imię przyszło wraz z chrześcijaństwem, zapewne w związku z benedyktynami. W źródłach spotykamy je od r. 1187. O silnym zakorzenieniu się Benedykta na gruncie polskim świadczą liczne formy pochodne (zdrobnienia i skrócenia), jak Bieniasz (1327 r.), Bieniaszek (1392 r.), Bieniek, Bieniesz, Bienisz, Bienik, Bień, z których wiele stało się następnie nazwiskami. Również nazwiska: Bieniewski, Bieniowski, Bienisz, Bieńkosz, Bieńkowski, Bienięda, Bieniędzki wywodzą się od zdrobniałych form tego imienia. W okresie średniowiecznym niektóre zdrobnienia imienia Benedykt mieszały się ze zdrobnieniami od imion Beni-jamin (dziś Beniamin) i Beno. Imię żeńskie Benedykta, spotykane od r. 1265, częste było u mniszek.
Dziś forma podstawowa brzmi Benedykt, a zdrobnienia Benek. Benuś itp. zawsze z twardym b. Przywrócenie twardości nastąpiło niewątpliwie pod wpływem łaciny, co z kolei spowodowało zerwanie poczucia związku z licznymi, jak to wspomnieliśmy, staropolskimi derywatami. Żeńskie imię Benedykta dziś prawie nie używane. Znane, zwłaszcza z Polski południowej, nazwisko Benesz wywodzi się z formy czeskiej analogicznej do staropolskiego Bieniesz.
Święci i błogosławieni, którzy w wykazach hagiograficznycfc występują pod tym imieniem, tworzą w nich dużą, ponad pięćdziesięcioosobową gromadę.

BENEDYKT Z NURSJI
Urodził się około roku 480. Był synem średnio zamożnego właściciela ziemskiego z okolic Nursji (dziś Norcia, Włochy). Wysłany na naukę do Rzymu, rychło zraził się obyczajami tamtejszej młodzieży i wkrótce porzucił miasto. Ale nie był człowiekiem pozbawionym wykształcenia. Wyniósł z sobą orientację we wszystkich podstawowych gałęziach ówczesnej wiedzy oraz nieco głębszą znajomość prawa rzymskiego. Najpierw usunął się w góry Prenestini, gdzie osiadł w przysiółku Enfide (dziś Affile, 50 km od Rzymu) przy kościółku Św. Piotra i Pawła. Może zdobył am jakieś wykształcenie kościelne. Gdy z czasem stał się w okolicy popularny, schronił się w góry, a przyjąwszy z rąk jakiegoś micha habit, zamieszkał w grocie na zboczu doliny Anio, nieopodal ruin cesarskiej willi Sulacus (Subiaco). Tam trzy lata trwał w zupełnym odosobnieniu, póki nie odkryli go górale wypasający kozy. Z czasem dowiedzieli się o nim także mnisi z podupadłych klasztorów i inni adepci życia doskonalszego. Ściągnąwszy doń, utworzyli pod jego kierunkiem dwanaście małych klasztorów po dwunastu uczniów w każdym. Po pewnym czasie wraz z grupą mnichów przenosi się do ruiny dawnej forteczki na Monte Cassino. Redagowana przez niego Requita pozwala określić samego Benedykta. I Jest człowiekiem spokojnym i poważnym. Ceni umiar, ład i porządek. Działa refleksyjnie i z rozwagą. Tchnie pewnym autorytetem , ale  tę właściwość miarkuje zarazem doskonała dyskrecja i delikatna dobroć. Najwidoczniej jest wyrozumiały i niemal z sympatią odnosi się do ludzkich słabostek. Takim był niewątpliwie w ostatnim okresie swego życia. Takim też widzimy go przy śmierci Przeczuwając ją, każe się zaprowadzić do oratorium, gdzie przyjmuje Eucharystię, a potem wsparty na ramionachbraci, na stojąco przeżywa ostatnie chwile agonii. Zmarł 21 marca 547 roku. Pochowano go w oratorium św. Jana Chrzciciela, gdzie spoczywała już jego siostra. Z uwagi na powtarzające się raz po raz  napady i zniszczenia ciało przeniesiono później w inne miejsce, a pod koniec VII lub na samym początku VIII stulecia wywieziono do Francji (Fleury). W 1964 r. Paweł VI z okazji poświęcenia odbudowanej bazyliki na Monte Cassino ogłosił Benedykta głównym patronem Europy.
Wspomnienie, które do niedawna obchodzono u nas 21 marca, w nowym kalendarzu liturgicznym umieszczono 11 lipca.

BENEDYKT I JAN ORAZ ICH TOWARZYSZE EREMICI I MĘCZENNICY POLSCY
Zjednoczyła ich śmierć, toteż jakkolwiek różne mieli imiona, godzi się, aby przedstawiając tu Benedykta „dowódcę Bożej kohorty”, zjednoczyć ich znowu w jednym wspólnym wspomnieniu. Sam Benedykt pochodził z Benewentu (Włochy). Urodził się około r. 970 i wcześnie przeznaczony został do stanu duchownego. Ale zniechęcony do sposobu życia, jakie prowadzili duchowni w ówczesnym Benewencie, ruszył przed siebie, aby odnaleźć właściwą drogę życiową. Zatrzymał się na jakiś czas w opactwie św. Salwatora, osiadł potem na zboczu góry Soracte, zamieszkał wreszcie w pobliżu Monte Cassino.
Jan urodził się około roku 940, a więc był zaawansowany wiekiem. Syn patrycjuszowskiej rodziny weneckiej, towarzyszył ongiś doży Piotrowi I Orseolo i z nim jakiś czas przebywał w opactwie Cuxa pod Perpignanem, potem jednak przybył jak Benedykt na zbocze Monte Cassino i razem z nim pędził życie na wpół eremickie. Razem też z nim przylgnął do Romualda , który poprzez Rzym udał się znów pod Rawennę, zakładając tam słynną pustelnię w Pereum. W r. 1001 przebywał w Pereum cesarski krewny Bruno z Kwerfurtu. Pełen zapału żył Bruno myślą o pracy misyjnej w Polsce i jej krajach ościennych, o czym musiała być mowa w czasie niedawnej wizyty cesarza u Bolesława Chrobrego. Niewątpliwie Bruno skłonił Romualda, który myśl misyjną podejmował kilkakrotnie w życiu, do wysłania na północ małej ekipy misjonarskiej. Wybrani zostali do niej Benedykt i Jan, cesarz zaś wyposażył ich w księgi i naczynia liturgiczne, może także w inne środki na drogę.
Do Polski przybyli na początku 1002 r., otrzymali miejsce na erem i, zapewne, środki utrzymania oraz świadczenia w naturze Przyjmuje się, iż osiedlili się na terenie obecnego Wojciechowa pod Międzyrzeczem. Swój tryb życia dzielili pomiędzy pracę modlitwę i studium. Ponieważ przybyli do Polski w celach misyjnych, rozpoczęli także przygotowania do tej akcji, przede wszystkim zaś zaczęli przyjmować do swego nielicznego grona młodzieńców z kraju, do którego przybyli. Na początku zjawiło się kilku: Izaak, Mateusz, Barnaba. Dwaj pierwsi byli rodzonymi braćmi. W obejściu klasztornym była również jakaś służba dodana im przez księcia, zapewne jakiś włodarz, samą jednak społeczność eremicką uzupełniał młody chłopiec Krystyn (Chrystian), pochodzący z tej okolicy. Pełnił obowiązki kucharza, może nawet był bratem-laikiem, w  każdym razie był serdecznie oddany sprawie, której służył.
W tym czasie narastały w świecie konflikty, Bolesław Chrobry wyprawił się do Pragi. W takim stanie rzeczy Benedykt postanowi pojechać po instrukcję do Rzymu, ale w Pradze Chrobry zawrócił go z drogi i zezwolił tylko na to, żeby do Włoch wysłać Barnabę. Wrócił tedy Benedykt do eremu, a pieniądze (10 funtów srebra), które książę wręczył mu uprzednio, chcąc go użyć do spełnienia misji politycznej, oddał do książęcej kasy. Z początkiem listopada 1003 r. eremici spodziewali się Barnaby, a wraz z nim wieści, a może nawet decyzji, co do podjęcia zamierzonych prac misyjnych. Tymczasem wysłannik nie wracał i oczekiwania się przeciągały. Zamiast niego  w dniu 10 listopada przed północą do eremu zapukała śmierć. Jacyś podchmieleni chłopi, bodaj z samym włodarzem książęcym na czele, dokonali na nich rabunkowego napadu, spodziewając się znaleźć u ubogich eremitów darowane im przez książęcia srebro. Pod ciosami miecza zginął najpierw Jan. Potem zaraz padł Benedykt. Izaak, którego cięli na oślep po rękach i nogach, błogosławił tymczasem oprawcom. Mateusza przeszyli oszczepem, jako ostatni zaś zginął Krystyn, który nie wiedząc co się dzieje, próbował bronić eremu. Nie zginęli oni za wiarę w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale śmierć przyjęli w duchu prawdziwego męczeństwa w czasie, gdy gotowali się na misję, w wielkopolskim borze najwyraźniej już zapoczątkowaną. Pamiątkę naszych męczenników obchodzi się w diecezjach 30 listopada, zapewne z uwagi na to, że ich właściwy dies natalis (11 listopada) od dawna związany jest z kultem popularnego Marcina.

Add Comment